• Dariusz Dobrzyniecki

Jak zaangażować ludzi w realizację strategii?


Firma bez stojącej za nią historii, to zazwyczaj firma bez strategii” twierdzi brytyjski przedsiębiorca Ben Horowitz, twórca firmy informatycznej Opsware - z sukcesem sprzedanej gigantowi komputerowemu Hewlett-Packard.

Czy wiesz, że opowiadane codziennie historie i anegdoty stanowią 65% wszystkich, prowadzonych każdego dnia rozmów? Dlaczego zatem w biznesie wciąż nie korzystamy z nich nazbyt często? O strategiach, planach, taktykach informujemy za pośrednictwem wydumanych prezentacji, maili, wykresów i analiz. Brakuje w nich życia. Brakuje emocji. Brakuje też elementu, który chwyciłby za serce, pozwolił się zidentyfikować i zaangażował pracowników. Nie ma historii…

Zazwyczaj niestety wygląda to tak:

1) Zaangażujemy menedżerów – oni na pewno to wyjaśnią…

Prezentacja ze strategią wysyłana jest do menedżerów z prośbą o przedstawienie jej wewnątrz zespołów. Menedżerowie, sami mając tylko suche dane i fakty, nie do końca wiedzą jak strategię zaprezentować i przekuć w taktykę. Często komentarz otwierający spotkanie z pracownikami ogranicza się do lakonicznego: „Spotykamy się dzisiaj ponieważ chciałem Wam pokazać nową strategię firmy. Centrala przesłała ją wczoraj, wchodzi w życie od dziś. Spójrzcie na nią. Wszystko jest jasne czy macie jakieś pytania?”… A pracownicy zwykle pytań nie mają.

2) Zaangażujemy zarząd – on na pewno wyjaśni

Prezes lub wszyscy członkowie zarządu wysyłani są w tzw. road-tour odwiedzając wszystkie oddziały firmy i osobiście prezentując podczas dużych wewnętrznych spotkań kluczowe założenia. Tym razem wygląda to tak: „Oto nasza nowa strategia. Brzmi tak i tak. Kluczowe działania opisane są na slajdzie nr 3. Czy macie dodatkowe pytania? Nie? Doskonale! Zatem zabieramy się do pracy.” Nic więcej ponad prezentację liczb, wykresów, prognoz. Całość podparta onieśmielającym autorytetem szefa z centrali.

Skutkiem tego jest, potwierdzony w prowadzonych przez różne ośrodki badaniach, fakt, że pracownicy jedynie 40% firm mają jakiekolwiek pojęcie o strategii swojej firmy a tylko 15% pracowników rozumie tę strategię na tyle dobrze, aby podejmować zgodne z nią działania!*

Bo jeśli nie znają lub nie rozumieją strategii, to jak mają ją realizować?

Próbuj wyobrazić sobie drużynę sportową, w której jedynie 15% zawodników realizuje plany taktyczne opracowane przez trenera. Z pewnością jej wyniki byłoby spektakularną... porażką! Jednak firmy niewiele z tym stanem rzeczy robią, ignorując ogromny potencjał do wzrostu.

Mózg chce wiedzieć dlaczego

Tak naprawdę nasze zespoły nie muszą oglądać wieloslajdowych prezentacji, liczb, wykresów i prognoz. Prawda jest taka, że dla sporej części z nich będą one zupełnie niezrozumiałe. Jednak w głębi serca, każdy z nich chce wiedzieć dlaczego wprowadzamy nową strategię, nowy produkt czy nową usługę. Dlaczego zmieniamy dotychczasowy tok myślenia biznesowego i będziemy robić coś inaczej. Ludzie są w stanie zaangażować się tylko wtedy, gdy czują, że to co robią ma sens. Tego sensu poszukują w pracy i często go nie mogą odnaleźć.

I tu z pomocą przychodzi storytelling, czyli opowiadanie historii. Bo to właśnie one najlepiej odpowiedzą na pytanie „o co chodzi z tą strategią?!?” Storytelling można bowiem dostosować do sytuacji. W zależności od tego przed kim występujemy możemy opowiedzieć krótką dykteryjkę, która rozładuje pierwsze napięcie lub długą historię, która zaciekawi odbiorcę i skupi jego uwagę. Technika ta umożliwia pokazanie dotychczasowych błędów i nauki, które z nich wyciągnęliśmy. W dobrej historii nie ma miejsca na bolesne rozliczanie się z przeszłością, jest za to przestrzeń na… budujący morał.

Dlaczego warto wybrać storytelling? Jak w swoich badaniach dowodzi prof. Uri Hasson z Uniwersytetu Princeton podczas opowiadania historii mózgi osoby opowiadającej i słuchającej synchronizują się. Czyli myślą w ten sam sposób. Zjawisko określane w literaturze mianem „brain-to-brain coupling” potwierdza, że dobrze opowiadana historia pozwala patrzeć na dany problem tożsamo, a co za tym idzie lepiej zrozumieć proponowane rozwiązanie.

Jak stworzyć dobrą historię?

Wbrew pozorom nie jest to aż takie łatwe… Dobra historia jest prosta i zwięzła – by nikt się nie pogubił w wielowątkowych, skomplikowanych czy zbyt symbolicznych przekazach. Ponadto, warto ją odnieść bezpośrednio do własnych doświadczeń i wiedzy eksperckiej, by dodatkowo ją spersonalizować, a przy okazji budować własną markę. Kluczem jest jednak zdobycie uwagi i serc słuchaczy historią, która dotyka ich własnych przeżyć, myśli, problemów i doświadczeń. Uwierzcie mi, można się tego nauczyć! I w zasadzie nie ma przeszkód by nauczył się tego dosłownie każdy. Oczywiście, pewne predyspozycje osobowościowe są atutem, ale wystarczy poznać kilka kluczowych zasad, by zacząć budować zajmujące opowieści o mocno sprecyzowanym przekazie.

Jeśli jesteś zainteresowana/y szczegółami i chcesz nauczyć się storytellingu, serdecznie zapraszam na szkolenie "Storytelling for Leaders"! Jest to program, dzięki któremu opowiadane przez Ciebie historie, będą z wypiekami na twarzy słuchane przez pracowników, szefów, właścicieli bądź partnerów… A także przekazywane dalej!

Z pewnością po tej lekturze możesz mieć wiele pytań. Z chęcią na nie odpowiem!

* Więcej na temat badań:

https://hbr.org/ideacast/2012/03/good-strategys-non-negotiables.html

https://www.successfactors.com/de_de/about-successfactors/press-releases/2011/global-survey-reveals-companies-still-fail-to-communicate-strate.html

#przywództwo #zaangażowanie #strategia #leadership #storytelling

45 wyświetleń0 komentarzy