• Dariusz Dobrzyniecki

Storybank czyli kolekcja historii


Większość osób, które były odbiorcami inspirujących wystąpień zawierających ciekawe historie, uważa, że storytellerem się jest lub się nie jest. I twierdząc, że nie mają stosownych predyspozycji, nawet nie zastanawiają się nad pojęciem próby zwiększenia swojej skuteczności w przekazywaniu komunikatów ludziom z otoczenia. Tymczasem nikt nie rodzi się storytellerem, tak jak nikt nie rodzi się maratończykiem, operatorem jednostki GROM, liderem, programistą, lekarzem czy adwokatem. Nimi się zostaje poprzez ciężką, systematyczną pracę. Posiadanie predyspozycji ułatwia i przyśpiesza drogę do celu, a czasem umożliwia wręcz osiągnięcie mistrzostwa. Jednak nie trzeba wcale mieć wyjątkowych, oratorskich predyspozycji, aby korzystać z dobrodziejstw storytellingu. Każdy przedstawiciel gatunku homo sapiens opowiadanie ma w genach. To jest jedna z nielicznych rzeczy, które odróżniają nas od innych ssaków naczelnych. Odkąd opanowaliśmy w procesie ewolucji mowę, zaczęliśmy dzielić się wiedzą i tworzyć społeczności dzięki opowiadaniu. Dzięki temu byliśmy w stanie pokonać Neandertalczyków, którzy mimo intelektu na podobnym poziomie i lepszych warunków fizycznych, okazali się słabsi w zderzeniu ze efektami pracy społeczności tworzonych przez nasz gatunek. I tak zaczęliśmy proces zdobywania panowania nad całą ziemią. Wszystko dzięki storytellingowi!

Oczywiście zostanie zawodowcem wymaga lat. Jednak, tak jak w przypadku wielu profesji, praktykować możemy już po dosłownie kilkumiesięcznym przeszkoleniu. Śmiem twierdzić, że po 6 miesiącach rzetelnej pracy w ramach programu „Storytelling for Leaders” każdy kto chce, może skutecznie korzystać z tego narzędzia w swojej pracy z ludźmi. Wystarczy opanować kilka struktur i korzystając z nich zbudować swój storybank czyli kolekcję opowiadań, które możemy wyciągnąć jak asa z rękawa w chwili, gdy potrzebujemy przedstawić siebie, swój pomysł, pokonać destrukcyjne przekonanie lub zbudować zaufanie do siebie i firmy. A potem już tylko ćwiczyć ich opowiadanie.

Kolekcja kapsli

Oprócz własnych doświadczeń i opowieści zasłyszanych od innych osób, najlepszym źródłem historii są książki. Mam niestety wrażenie, że największym kłopotem jest to, że większość z nas czyta na co dzień zbyt mało, aby skutecznie budować swój storybank. Częściej słuchamy audiobooków w drodze do pracy, jednak ciężko nam zanotować usłyszane historie, bo zdecydowanie lepszym pomysłem jest trzymać ręce na kierownicy (może wkrótce samochody autonomiczne rozwiążą nam ten problem), a gdy docieramy na miejsce, wpadamy w wir obowiązków. Coraz częściej korzystamy też z różnego rodzaju streszczeń, które przekazując główne tezy książki, są niestety ogołocone ze wszystkich historii.

Dlatego postanowiłem regularnie publikować na tym blogu historie pochodzące z różnych książek, które możesz wykorzystać do tworzenia prywatnej kolekcji – czyli storybanku. Być może to Ci wystarczy, by zacząć swoją przygodę z biznesowym storytellingiem. A jeśli potrzebujesz dowiedzieć się więcej lub poćwiczyć zapraszam na szkolenie.

Dziś, równolegle z tym wpisem wrzucam pierwszą historię.

Co sądzisz na temat tego pomysłu? Z góry dziękuję za podzielenie się Twoją opinią w komentarzu.


36 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie