• Dariusz Dobrzyniecki

O tym jak Jeff Gunther zwiększył lojalność pracowników w kontrowersyjny sposób.


To był grudzień 2008 roku. Zbliżało się świąteczne przyjęcie w firmie Meddius w Charlottesville. Firmie, która tworzy software i hardware pomagający szpitalom zintegrować ich systemy informacji. Firmie, której większość pracowników to dobrze opłacani inżynierowie - projektanci i programiści.

Jeff Gunther - trzydziestokilkuletni CEO tej firmy, zastanawiał się nad koniecznością przeprowadzki szybko rosnącego zespołu do nowej siedziby. Jeff, wiedząc, że praca jego zespołu wymaga dużej kreatywności zawsze dawał ludziom dużo swobody. W jednym z wywiadów powiedział: "Zarządzanie nie polega na tym, aby przechadzać się i sprawdzać czy ludzie siedzą w swoich pokojach". Zainspirowany strategią zarządzania ROWE (results-only work environment) Cali Ressler i Jody Thompson postanowił zrobić pewien eksperyment. Nie wiedział jakich rezultatów może się spodziewać. Jednak biorąc pod uwagę to, że był to jeden z trzech biznesów, którymi zarządzał, pozwolił sobie na podjęcie ryzyka.

Na spotkaniu ze wszystkimi pracownikami zakomunikował, że przez pierwsze 90 dni nowego roku wprowadzą nowe zasady. Polegały one na tym, że ludzie nie mają wyznaczonych godzin pracy. Nie muszą przychodzić na konkretną godzinę. Ani nawet w ogóle nie muszą się pojawiać. Mają tylko dostarczać rezultaty, na które się umówili. Jeśli to robią, to ich sprawa gdzie to robili, kiedy i ile czasu im to zajęło. Brzmi radykalnie? "Niektóry ludzie (spoza firmy) sądzili, że oszalałem" - powiedział Gunther.

empty office

Na początku pracownicy nie byli przekonani do tego pomysłu. Nadal biuro zapełniało się z samego rana i pustoszało wczesnym wieczorem. Większość ludzi, przez lata tresowana i dyscyplinowana do przychodzenia na 8.00 czy 9.00 nie była w stanie z dnia na dzień zmienić swojego podejścia. Jednak po kilku tygodniach większość ludzi zaczęła się adaptować. Oczywiście nie wszyscy. Było kilku ortodoksów, którzy nie mogli poradzić sobie z taką wolnością i zdecydowali się odejść z firmy. Jednak sumując rachunek zysków i strat Jeff Gunther zdecydował się wdrożyć tę zasadę na stałe po zakończeniu okresu próbnego. Od tego momentu, gdy przychodził do biura w deszczowy dzień i widział raptem kilka osób lub wręcz puste biurka wiedział, że nie jest to powód do niepokoju czy wręcz podkręcania dyscypliny.

Co go przekonało?

Okazało się, że było to doskonałe posunięcie. Ten błyskotliwy i pragmatyczny menadżer, przedsiębiorca, kapitalista upiekł 3 pieczenie przy jednym ogniu.

Po pierwsze okazało się, że produktywność jego zespołu wcale nie zmalała, tylko wzrosła. Zmniejszył się stres, dzięki czemu wzrosła kreatywność, od której zależał wzrost tej młodej, innowacyjnej firmy.

Po drugie okazało się, że mimo rosnącego zespołu przeprowadzka jeszcze długo nie była potrzebna. Powierzchnia dotychczasowego biura okazała się wystarczająca.

Po trzecie okazało się to doskonałym narzędziem budowania lojalności pracowników. Okazało się, że pracownicy mający tak dużo swobody, która pozwala im nie tylko dobrze pracować, ale także lepiej troszczyć się o najbliższych (co bardzo doceniają współmałżonkowie, partnerzy, dzieci, rodzice), są dużo mniej skłonni, by porzucić taką pracę, nawet, gdyby ich pensja miałaby wzrosnąć o 10 czy 20 tysięcy dolarów rocznie. Jeśli ludzie zarabiają wystarczająco dobrze, aby zadbać o swoich bliskich, to wolność - autonomia w zarządzaniu swoim czasem czy poczucie zaufania, którym są obdarzani jest warta znacznie więcej, niż dodatkowe nawet 1 czy 2 tysiące dolarów miesięcznie.

Dzięki temu posunięciu firma dynamicznie rosła, zachowując zdrowe wyniki finansowe. 5 lat później ten mały start-up został kupiony za ponad 8 mln USD przez giełdową firmę Premier.

Historia ta pochodzi z książki "DRiVE. Kompletnie nowe spojrzenie na motywację", której autorem jest Daniel H. Pink, w Polsce wydanej przez Wydawnictwo Studio EMKA. Więcej o idei, której częścią jest ten wpis na blogu, znajdziesz w artykule "Storybank czyli kolekcja historii". Być może sugestie historii Ci wystarczą, by zacząć przygodę z biznesowym storytellingiem. Jeśli jednak potrzebujesz dowiedzieć się więcej lub poćwiczyć zapraszam na szkolenie. Tu znajdziesz program i terminy. Z góry dziękuję za wszelkie komentarze.


48 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie